Komentarze do artykułu: Marcin Robak jedzie do Niemiec! Na operację...
Wtorek, 20 lipca 2010 godz. 10:51
Robaczek........wracaj do zdrowia:)
Autor: pepcio123 (użytkownik: 27450, komentarzy: 17)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 18:16
Marcin czekamy na Ciebie
Autor: Ziominho (użytkownik: 24839, komentarzy: 101)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 17:16
Szybkiego powrotu do zdrowia "Robaczku"......trzymaj sie! =)
Autor: Diskoe75 (użytkownik: 8936, komentarzy: 610)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 15:33
Pit80 napisał(a):
B.Grzelak wybrał pare lat temu Legie i co? Został przez kibiców Widzewa zrozumiany? - Kontuzja sprawiła, że temat mojego transferu upadł - twierdzi Marcin Robak, napastnik Widzewa
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Autor: PeterSteele (użytkownik: 23829, komentarzy: 1999)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 14:36
michu kk napisał(a):
Otóz to .Od zainteresowania do kupna lub sprzedazy droga daleka jak na ksiezyć.A wyzywanie zawodnika tylko za to ze ktos się nim interesuje jest żenujace. Witam
słyszę, że martwicie się o Robaka, bo jakiś klub się nim interesuje.
Ja oglądałem wywiad z ... Markiem Zubem :D i on mówił, że Widzew jest zainteresowany ..... Robertem Lewandowskim, Brożek x2.
Ten wywiad był zrobiony jakiś rok temu, ale w tedy też Ci piłkarze byli "gwiazdami" w polskiej kopanej.
O czym świadczy??
Że KAŻDY klub wyraża zainteresowanie KAŻDYM wyróżniającym się piłkarzem.
A między zainteresowaniem a kupnem jest wielka droga
słyszę, że martwicie się o Robaka, bo jakiś klub się nim interesuje.
Ja oglądałem wywiad z ... Markiem Zubem :D i on mówił, że Widzew jest zainteresowany ..... Robertem Lewandowskim, Brożek x2.
Ten wywiad był zrobiony jakiś rok temu, ale w tedy też Ci piłkarze byli "gwiazdami" w polskiej kopanej.
O czym świadczy??
Że KAŻDY klub wyraża zainteresowanie KAŻDYM wyróżniającym się piłkarzem.
A między zainteresowaniem a kupnem jest wielka droga
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 14:27
Witam
słyszę, że martwicie się o Robaka, bo jakiś klub się nim interesuje.
Ja oglądałem wywiad z ... Markiem Zubem :D i on mówił, że Widzew jest zainteresowany ..... Robertem Lewandowskim, Brożek x2.
Ten wywiad był zrobiony jakiś rok temu, ale w tedy też Ci piłkarze byli "gwiazdami" w polskiej kopanej.
O czym świadczy??
Że KAŻDY klub wyraża zainteresowanie KAŻDYM wyróżniającym się piłkarzem.
A między zainteresowaniem a kupnem jest wielka droga
słyszę, że martwicie się o Robaka, bo jakiś klub się nim interesuje.
Ja oglądałem wywiad z ... Markiem Zubem :D i on mówił, że Widzew jest zainteresowany ..... Robertem Lewandowskim, Brożek x2.
Ten wywiad był zrobiony jakiś rok temu, ale w tedy też Ci piłkarze byli "gwiazdami" w polskiej kopanej.
O czym świadczy??
Że KAŻDY klub wyraża zainteresowanie KAŻDYM wyróżniającym się piłkarzem.
A między zainteresowaniem a kupnem jest wielka droga
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 2577)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:48
Pit80 napisał(a):
A może u nas na forum wczoraj były składane????? A może tak kondolencje dla Marka Bajora byśmy złożyli,bo na stronach wielu klubów z EX już są,a u nas ani słowa,a to nasz chłopak i spotkała go taka tragedia...Szczere Kondolencje Marku,trzymaj się w tej strasznej dla Ciebie chwili i pamiętaj że masz dwójkę małych dzieci....
Autor: kredu (użytkownik: 5135, komentarzy: 3579)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:44
Dwlodz napisał(a):
Wszystko w temacie. To tak jak z ładnymi dziewczynami.
Grał dobrze to i oglądali się za nim.
Grał dobrze to i oglądali się za nim.
Autor: kaczmar87rts (użytkownik: 23882, komentarzy: 1822)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:29
kaczmar87rts napisał(a):
To tak jak z ładnymi dziewczynami. A za co tu można mieć pretensje do Robaka? że powiedział że było coś na rzeczy? O większości propozycji dla naszych piłkarzy nawet nie wiemy.
Grał dobrze to i oglądali się za nim.
Autor: Dwlodz (użytkownik: 4351, komentarzy: 1856)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:18
A może tak kondolencje dla Marka Bajora byśmy złożyli,bo na stronach wielu klubów z EX już są,a u nas ani słowa,a to nasz chłopak i spotkała go taka tragedia...Szczere Kondolencje Marku,trzymaj się w tej strasznej dla Ciebie chwili i pamiętaj że masz dwójkę małych dzieci....
Autor: Pit80 (użytkownik: 24892, komentarzy: 37)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:13
Szpila1 napisał(a):
Szpila weź ty spływaj na swoje forum, nie chcesz kupować karnetu, nie działa na ciebie magia Widzewa, piłkarzy wysyłasz na balangi (loveparade) - takie klimaty to za miedzą. Zawodnikom Widzewa polecam dobry balet w sobotę, loveparade 2010 - duisburg ;D
Autor: Arttur (użytkownik: 19597, komentarzy: 2627)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 13:02
Pit80 napisał(a):
Stokowcowi krzyż na drogi piłkarz słaby trener również Tak z innej beczki:))) Ten przygłup Wojciechowski zaczyna mnie naprawdę drażnic,ale w sumie JEgo K.S znowu nic nie wygra,a on się obrazi i zabierze swoje klocki do domku.
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Marcin szybkiego powrotu do zdrowia
Autor: malyy841910 (użytkownik: 24415, komentarzy: 1304)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:57
Pit80 napisał(a):
"DUMA STOLICY" :) Takie orły jak u nas grzybiarze.... Tak z innej beczki:))) Ten przygłup Wojciechowski zaczyna mnie naprawdę drażnic,ale w sumie JEgo K.S znowu nic nie wygra,a on się obrazi i zabierze swoje klocki do domku.
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Autor: kredu (użytkownik: 5135, komentarzy: 3579)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:56
Kiedy będą dostępne produkty Vigo?
Autor: wezdiw (użytkownik: 4367, komentarzy: 130)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:55
Tak z innej beczki:))) Ten przygłup Wojciechowski zaczyna mnie naprawdę drażnic,ale w sumie JEgo K.S znowu nic nie wygra,a on się obrazi i zabierze swoje klocki do domku.
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Piotr Stokowiec asystentem trenera
Informacje
Do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny "Czarnych Koszul" oficjalnie dołączył Piotr Stokowiec. Były zawodnik Polonii będzie bezpośrednim asystentem trenera José Bakero.
Znajdujący się wcześniej na tym stanowisku Michał Libich pzostaje w klubie, aczkolwiek w chwili obecnej nie ma jeszcze określonego zakresu obowiązków.
Piotr Stokowiec pracował ostatnio w Widzewie Łódź. Podczas swojej piłkarskiej kariery grał jako pomocnik. W zespole Polonii spędził w sumie cztery sezony, przychodząc na Konwiktorską w 1995 roku. Po roku odszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. W kolejnych sezonach występował w KSZO Ostrowiec, a także w Śląsku Wrocław, Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski i duńskim Akademisk Boldklub. Po powtórnym epizodzie w Ostrowcu Świętokrzyskim powrócił do Warszawy, gdzie w latach 2003-2006 reprezentował barwy "Dumy Stolicy".
W przypadku korzystania z powyższego materiału, należy podać źródło - ksppolonia.pl
Autor: Pit80 (użytkownik: 24892, komentarzy: 37)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:50
Zawodnikom Widzewa polecam dobry balet w sobotę, loveparade 2010 - duisburg ;D
Autor: Szpila1 (użytkownik: 26001, komentarzy: 210)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:47
0wn3d napisał(a):
Nie ma za co,życzę udanego wyboru... trybuny :) dzięki , pozdrawiam
Pozdrawiam również :)
Autor: DajDaj (użytkownik: 13436, komentarzy: 762)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:46
DajDaj napisał(a):
dzięki , pozdrawiam A dlaczego byś nie mógł?Przeciez do środy karnety pod zegar jeszcze będą.Nawet jak nie miałes karnetu na poprzedni sezon.Jak w środę będziesz miał fundusze i czas to zakup,możesz. :) PozdRo
Autor: 0wn3d (użytkownik: 25613, komentarzy: 487)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:40
A jeszcze w temacie Polonii. Oczywiście wstawić h ttp://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2010/07/19/tshibamba-o-transferze-podjecie-decyzji-nie-bylo-trudne/ Tam Janosik będzie miał pełen profesjonalizm :)
Autor: kaczmar87rts (użytkownik: 23882, komentarzy: 1822)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:38
Gabriel napisał(a):
Słyszałem o tym, Wojciechowski to frajer i tyle w temacie. Czlowiek KONTRA pieniadz!!
Onyszko bez przeprowadzenia badan, podpisuje kontrakt! Teraz gdy okazuje sie ze jest powaznie chory szanowny pan wojciechowski PILNIE pragnie uniewaznienia kontraktu!
KAROL BIELECKI doznaje kontuzji (nie widzi na jedno oko), klub WYSYLA SAMOLOT I BLYSKAWICZNIE PRZEWOZI GO DO SPECJALISTYCZNEJ KLINIKI! teraz pomaga mu wrocic na "parkiet"!
Panie i Panowie!!!
bez komentarza!
Onyszko bez przeprowadzenia badan, podpisuje kontrakt! Teraz gdy okazuje sie ze jest powaznie chory szanowny pan wojciechowski PILNIE pragnie uniewaznienia kontraktu!
KAROL BIELECKI doznaje kontuzji (nie widzi na jedno oko), klub WYSYLA SAMOLOT I BLYSKAWICZNIE PRZEWOZI GO DO SPECJALISTYCZNEJ KLINIKI! teraz pomaga mu wrocic na "parkiet"!
Panie i Panowie!!!
bez komentarza!
Autor: kaczmar87rts (użytkownik: 23882, komentarzy: 1822)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:33
Czlowiek KONTRA pieniadz!!
Onyszko bez przeprowadzenia badan, podpisuje kontrakt! Teraz gdy okazuje sie ze jest powaznie chory szanowny pan wojciechowski PILNIE pragnie uniewaznienia kontraktu!
KAROL BIELECKI doznaje kontuzji (nie widzi na jedno oko), klub WYSYLA SAMOLOT I BLYSKAWICZNIE PRZEWOZI GO DO SPECJALISTYCZNEJ KLINIKI! teraz pomaga mu wrocic na "parkiet"!
Panie i Panowie!!!
bez komentarza!
Onyszko bez przeprowadzenia badan, podpisuje kontrakt! Teraz gdy okazuje sie ze jest powaznie chory szanowny pan wojciechowski PILNIE pragnie uniewaznienia kontraktu!
KAROL BIELECKI doznaje kontuzji (nie widzi na jedno oko), klub WYSYLA SAMOLOT I BLYSKAWICZNIE PRZEWOZI GO DO SPECJALISTYCZNEJ KLINIKI! teraz pomaga mu wrocic na "parkiet"!
Panie i Panowie!!!
bez komentarza!
Autor: Gabriel (użytkownik: 16860, komentarzy: 1359)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:32
A za co tu można mieć pretensje do Robaka? że powiedział że było coś na rzeczy? O większości propozycji dla naszych piłkarzy nawet nie wiemy.
Autor: kaczmar87rts (użytkownik: 23882, komentarzy: 1822)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:29
kredu napisał(a):
Wiem, że pytanie nie było do mnie ale odpowiem na nie. Jeśli zależałoby mi na dotychczasowej pracy tyle, że na lepszych warunkach zachowywałbym się podobnie jak Robak. Nagłaśniałbym informację o zainteresowaniu moją osobą a jednocześnie nie deklarowałbym jednoznacznie czy chcę odejść czy zostać Powiedz mi tylko co zrobisz jak konkurencyjna firma zaproponuje Tobie 5 tys zł więcej miesięcznie?
Autor: m4sti (użytkownik: 4874, komentarzy: 522)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:21
Zresztą doniesienia prasowe to jedno a rzeczywistość to drugie.
Poza tym do tanga trzeba dwojga czyli kupujący-sprzedający.proste
Poza tym do tanga trzeba dwojga czyli kupujący-sprzedający.proste
Autor: kredu (użytkownik: 5135, komentarzy: 3579)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:19
Pit80 napisał(a):
Powiedz mi tylko co zrobisz jak konkurencyjna firma zaproponuje Tobie 5 tys zł więcej miesięcznie? Zapewne masz trochę racji,ale wypowiedź Robaka nie jest jednoznaczna,że nie,on przyznaje,itd,ale ze względu na KONTUZJĘ tematu nie ma,więc gdyby nie kontuzja to różnie być mogło i to mi się nie podoba,już mógł lepiej w ogóle się nie odzywać,napisać, że tematu nie było i koniec albo powiedzieć wprost,że zastanawiał się poważnie nad tym,pretensji bym nie miał,a tak kręci,kombinuje i tego nie lubię.To nie jest zachowanie fair,głównie wobec nas kibiców.pzdr
Autor: kredu (użytkownik: 5135, komentarzy: 3579)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:09
obserwator napisał(a):
Zapewne masz trochę racji,ale wypowiedź Robaka nie jest jednoznaczna,że nie,on przyznaje,itd,ale ze względu na KONTUZJĘ tematu nie ma,więc gdyby nie kontuzja to różnie być mogło i to mi się nie podoba,już mógł lepiej w ogóle się nie odzywać,napisać, że tematu nie było i koniec albo powiedzieć wprost,że zastanawiał się poważnie nad tym,pretensji bym nie miał,a tak kręci,kombinuje i tego nie lubię.To nie jest zachowanie fair,głównie wobec nas kibiców.pzdr Kolego, pytać wolno kazdemu klubowi i wykazywać zainteresowanie dobrym piłkarzem.To nie oznacza ze ktos juz się zgodził czy tez zdecydowal.Po co od razu "jechać po piłkarzu" ktory dosc jasno powiedzial " nie zastanawiałem się nad tym", a Ty juz z "grubej mańki" "niech idzie w cholerę".Trochę spokoju,rozwagi i rozumienia słow.Mniej emocji w tego rodzaju sytuacji bo one były,są i bedą.My tez interesujemy się roznymi zawodnikami (nawet naszych braci Niebieskich) wiec to jest nnormalna praktyka .
Autor: Pit80 (użytkownik: 24892, komentarzy: 37)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 12:02
Pit80 napisał(a):
Kolego, pytać wolno kazdemu klubowi i wykazywać zainteresowanie dobrym piłkarzem.To nie oznacza ze ktos juz się zgodził czy tez zdecydowal.Po co od razu "jechać po piłkarzu" ktory dosc jasno powiedzial " nie zastanawiałem się nad tym", a Ty juz z "grubej mańki" "niech idzie w cholerę".Trochę spokoju,rozwagi i rozumienia słow.Mniej emocji w tego rodzaju sytuacji bo one były,są i bedą.My tez interesujemy się roznymi zawodnikami (nawet naszych braci Niebieskich) wiec to jest nnormalna praktyka . - Kontuzja sprawiła, że temat mojego transferu upadł - twierdzi Marcin Robak, napastnik Widzewa
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 11:56
Sytuacja jak powstała w wyniku nieprzewidywanego urazu Robaka wyraznie skomplikowała nasz start w EX.Idzie o to ze pozyskani zawodnicy ktorzy byc moze bedą wzmocnieniem Widzewa (Nakoulma,Grzelak) nie są i nie bedą przygotowani na 100% do inaguracji EX.Nakoluma do dzisiaj nie uczestniczy w treningach i stracił cały dotychczasowy okres jakze wazny w całokształcie przygotowan i uzyskania pełnej formy kondycyjno-wytrzymałosciowej.Panka podstawowy element w grze defensywnej rowniez ma bardzo długi rozbrat z piłka i nie zaliczył obozu kondycyjno-wytrzymałosciowego.W sparingach nie brał udziału .Zgranie w/w z zespołem tez juz raczej nie nastapi bo kolejny sparing odbywa sie bez niego.Grzelak okazuje się (było do przewidzenia) ma takie zaległosci ze poki co nie ma szans na jego wystepy jako pełnowartosciowego zawodnika.W obliczu tak mocnych przeciwników (dodatkowo wzmocnionych nowymi) sytuacja musi budzić niepokój.Gramy na własnym stadionie i juz od poczatku tzreba zbierac punkty bo ngdy nie wiadomo jak to w trakcie rozgrywek bedzie przebiegalo.Brak lub niepełna sprawnosc tylu ogniw ,ogniw ofensywnych bardzo istotnych dla zespołu bardzo ogranicza nasze mozliwosci strzeleckie.Szkoda ze tak atrakcyjne pojedynki ,zaliczane napewno do hitów rundy musimy grac nie na 100% mozliwosci.Zagramy w skladzie słabszym od 1 ligowego.Szkoda.Abmicja,wola walki to chyba troche za malo by zniwelować straty z tytułu nieprzygotowania lub urazów szczegolnie ze nie idzie o 1 mecz lecz to bedzie szereg waznych meczów(Lech,Korona,Wisła,Polonia).Na jeden mozna się "spręzyć" i jakies braki zniwelować wyjatkowa agresywnoscia,zaangazowaniem, determinacją,wolą .Nie da sie jednak wykrzesać tych elementów w 100% w aż 4-5 pojedynkach.Bardzo trudny start bedziemy mieli.Trene, zawodnicy i my kibice.
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 11:46
- Kontuzja sprawiła, że temat mojego transferu upadł - twierdzi Marcin Robak, napastnik Widzewa
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Najskuteczniejszy piłkarz drużyny z al. Piłsudskiego w dwóch ostatnich sezonach nie był z drużyną na zgrupowaniu we Wronkach, nie pojechał też na kolejne do Niemiec. Wszystko z powodu kontuzji pachwiny. Konieczna będzie operacja, która jest zaplanowana na najbliższą środę.
Rozmowa z Marcinem Robakiem
Piotr Tomasik: Jak się Pan czuje?
Marcin Robak: W porządku. Na razie odpoczywam i w spokoju czekam na środowy zabieg.
A psychicznie daje Pan radę?
- Tak, dobrze się trzymam. Na pewno nie jestem załamany. Dominuje jednak złość, że kontuzji nabawiłem się teraz i ominął mnie właściwie cały okres przygotowawczy. Dla każdego zawodnika tak długa przerwa w przygotowaniach to duża strata. Nie będzie łatwo odzyskać wcześniejszą formę, ale postaram się jak najszybciej wskoczyć na odpowiednie obroty.
No właśnie, ile może potrwać przerwa w treningach?
- Trudno powiedzieć, bo po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji, że muszę tak długo odpoczywać od piłki. Ze wstępnych diagnoz wynika, że moja przerwa potrwa około dwóch miesięcy. Jeśli nie pojawią się żadne komplikacje, wrócę do gry pod koniec września.
To pewne, że ominą Pana dwa szlagiery - z mistrzem Lechem Poznań i wicemistrzem Wisłą Kraków. Na takie hity czekał Pan przeszło dwa lata...
- Już na początku sezonu Widzew gra mecze z samą czołówką, bo jest jeszcze Polonia Warszawa, która solidnie się wzmocniła. Nie będą to łatwe spotkania, przed chłopakami bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak, że sobie poradzą i w dobrym stylu zaczniemy rozgrywki. Nie można jednak zapominać, że jesteśmy beniaminkiem, więc początki nie będą łatwe i przyjemne. Mnie te hity niestety ominą, ale przecież pozostałe mecze też są ważne. W każdym można zdobyć trzy punkty. Wierzę, że jak tylko powrócę do gry, to pomogę kolegom.
Kto może Pana zastąpić?
- Nie wiem, to pytanie nie do mnie. Trener Andrzej Kretek wybiera przecież skład i on decyduje o taktyce. Ale jestem przekonany, że od pierwszego meczu nakaże drużynie grać ofensywnie. Widzew jest bowiem zespołem, który nie może się cofnąć i przez całe spotkanie tylko się bronić. My mamy grać do przodu, stwarzać sobie sytuacje. Jeśli takie będą, to koledzy na pewno je wykorzystają. W kadrze jest kilku napastników, jak choćby Darvydas Sernas czy Prejuce Nakoulma.
Nakoulma ostatnio powiedział, że moglibyście stworzyć świetny duet. Dotychczas stawaliście jednak naprzeciwko siebie na pierwszoligowych boiskach. Jak Pan go ocenia?
- W ostatnim czasie obaj byliśmy kontuzjowani, więc nie było zbyt wielu okazji do rozmowy. Z tego co wiem, to Prejuce miniony sezon miał dość nieudany, bo zdobył tylko cztery gole. To niewiele, choć przez pewien czas leczył kontuzję. Zauważyłem, że to naprawdę szybki i groźny napastnik. Jeśli tylko będzie w dobrej dyspozycji, może okazać się bardzo pożytecznym zawodnikiem.
W tym okienku transferowym wiele mówiło się o Pana transferze - najpierw do Korony Kielce, potem były plotki o Polonii Warszawa i teraz o Śląsku Wrocław.
- Przyznaję, że było coś na rzeczy. Pojawiały się propozycje, były telefony, ale bez wielkich konkretów. Mój uraz i długa przerwa w treningach sprawiły jednak, że temat transferu upadł. O odejściu nie myślę, bo teraz najważniejsze jest zdrowie i szybki powrót do piłki.
To znaczy, że chciał Pan opuścić Widzew?
- Nie zastanawiałem się nad tym. Jedyne, o czym teraz myślę, to wyleczenie urazu.
No,to jak dla mnie,to niech idzie w cholerę,ja uważam,że jeśli mamy piłkarzy sprzedawać,to co najwyżej za GRANICĘ,a jeśli Robakowi marzył się korupter,Wrocław czy Disco Polo-nia Warszawa,to powodzenia i WYPAD.Gdyby to był Lech,Wisła czy Legia to byłbym w stanie jakoś go zrozumieć,ale Korupter???Hehe,see ya Robak jak dla mnie
Autor: Pit80 (użytkownik: 24892, komentarzy: 37)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 11:14
Marcin wracaj szybko do zdrowia i pełni formy !!!
Autor: MaxMartin (użytkownik: 23688, komentarzy: 831)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 11:11
Zbyk napisał(a):
Nie wywołuj wilka z lasu w tym kraju mogłoby się okazać że karnety na wszystkie klęczące miejsca poszłyby w 1 tygodniu :D Można też zainstalować na sektorach klęczniki. Miejsca klęczące - warto rozważyć ;)
Autor: mkultra (użytkownik: 24883, komentarzy: 1403)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 10:58
Marcin zdrowia życzę i powrotu do drużyny,jesteś naszym asem ,trzymaj się :)
Autor: ~11~ (użytkownik: 25519, komentarzy: 132)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 10:53
obserwator napisał(a):
Bartek Grzelak ma często kontuzje.A poza tym to chyba gdzieś za granicę wyjechał.Pozdrawiam,nie widział bym go w Widzewie. B.Grzelak to taki sam typ napastnika jak Robak.Ja nie mam uprzedzen do tego sjkad kto przychodzi wiec optuje by kandydaturę rozpatzrć pozytywnie (była brana pod uwagę przez Zarząd).
Autor: DajDaj (użytkownik: 13436, komentarzy: 762)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 10:37
B.Grzelak to taki sam typ napastnika jak Robak.Ja nie mam uprzedzen do tego sjkad kto przychodzi wiec optuje by kandydaturę rozpatzrć pozytywnie (była brana pod uwagę przez Zarząd).
Autor: obserwator (użytkownik: 18340, komentarzy: 1543)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 10:13
Przepraszam,że nie w temacie.
Marek Bajor-szacunek.
Trzymaj się chłopaku!
Kibic Legii Warszawa
Marek Bajor-szacunek.
Trzymaj się chłopaku!
Kibic Legii Warszawa
Autor: KrzysiekGrabski (użytkownik: 27570, komentarzy: 153)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 10:12
mkultra napisał(a):
Można też zainstalować na sektorach klęczniki. Miejsca klęczące - warto rozważyć ;) Jak widać po transferach Widzew nie ma ochoty wydawać za dużych pieniędzy .Czy Widzew to kamikadze to się dopiero okaże . Wierzymy bardziej w Ozborna niż w w naszego Oziego chociaż wolałbym na odwrót ale z tym co on gra nie można inaczej. Nie wiem dlaczego podnosisz temat czarnego jak do tej pory nawet nie trenuje z zespołem wiec jego przydatność na początku sezonu będzie pewnie wątpliwa.Kretek z braku napadziora pewnie postawi na Grzelczaka.Zostały 3 tygodnie do meczu z lechem nawet zakup dzisiaj rano jakiegoś napadziora daje niewielkie szanse na wkomponowanie się w zespół.Z tego co piszą to Grzelak ma takie zaległości że jego przydatność także w początkowej fazie pozostaje wątpliwa.Jeżeli Zubinio nie wypatrzył nam jakiegoś pływaka nie wiadomo skąd na dziś. To pozostaje liczyć w ataku na naszego wychowanka albo na drugi błysk Oziębały.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 09:41
0wn3d napisał(a):
A dlaczego byś nie mógł?Przeciez do środy karnety pod zegar jeszcze będą.Nawet jak nie miałes karnetu na poprzedni sezon.Jak w środę będziesz miał fundusze i czas to zakup,możesz. :) PozdRo bracia po szalu , mam pytanie czy jest taka możliwośc , że będe w stanie kupic karnet pod zegar gdzieś w środe ? bo akurat się złozyło ze dzisiaj nie mam takiej mozliwosci.
Autor: DajDaj (użytkownik: 13436, komentarzy: 762)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 09:35
Zbyk napisał(a):
Jak widać po transferach Widzew nie ma ochoty wydawać za dużych pieniędzy .Czy Widzew to kamikadze to się dopiero okaże . Wierzymy bardziej w Ozborna niż w w naszego Oziego chociaż wolałbym na odwrót ale z tym co on gra nie można inaczej. Nie wiem dlaczego podnosisz temat czarnego jak do tej pory nawet nie trenuje z zespołem wiec jego przydatność na początku sezonu będzie pewnie wątpliwa.Kretek z braku napadziora pewnie postawi na Grzelczaka.Zostały 3 tygodnie do meczu z lechem nawet zakup dzisiaj rano jakiegoś napadziora daje niewielkie szanse na wkomponowanie się w zespół.Z tego co piszą to Grzelak ma takie zaległości że jego przydatność także w początkowej fazie pozostaje wątpliwa.Jeżeli Zubinio nie wypatrzył nam jakiegoś pływaka nie wiadomo skąd na dziś. To pozostaje liczyć w ataku na naszego wychowanka albo na drugi błysk Oziębały. Panowie, dzwońcie do Remka Jezierskiego. Jest bez klubu, ma udany sezon za sobą i w naszej obecnej sytuacji bardzo się przyda. No chyba że:
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
Autor: mkultra (użytkownik: 24883, komentarzy: 1403)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 09:32
bracia po szalu , mam pytanie czy jest taka możliwośc , że będe w stanie kupic karnet pod zegar gdzieś w środe ? bo akurat się złozyło ze dzisiaj nie mam takiej mozliwosci.
Autor: 0wn3d (użytkownik: 25613, komentarzy: 487)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 09:25
Zbyk napisał(a):
Zbyk- Panowie, dzwońcie do Remka Jezierskiego. Jest bez klubu, ma udany sezon za sobą i w naszej obecnej sytuacji bardzo się przyda. No chyba że:
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
Mówiłem,że trzeba pozyskać jakiegoś napastnika,to powiedziano mi że nie potrzebujemy.Wręcz przeciwnie potrzebujemy.Grzelczak nie jest dobrym napastnikiem jak w ogóle nim jest a nie lewym pomocnikiem.Ale dobra ja już swoje powiedziałem.A w ogóle trzeba było te transfery robić wcześniej a nie pozyskaliśmy takich piłkarzy co kariery w Ekstraklasie nie zrobią.Może uda się coś Nakolumie,nie wierze w Grzelaka,Bruno nie znam,nie widziałem jak gra,nie mogę ocenić.
Autor: DajDaj (użytkownik: 13436, komentarzy: 762)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 08:47
Do Zbyk
Masz rację, ale Jezierski wczoraj pojechał na obóz ze Śląskiem Wrocław ! Tarasiewicz powiedział, że go świetnie zna i widzi do w zespole, zwlaszcze ze nie waidomo co będzie z Gikiewiczem.... To chyba tyle w temacie Jezierskiego
Masz rację, ale Jezierski wczoraj pojechał na obóz ze Śląskiem Wrocław ! Tarasiewicz powiedział, że go świetnie zna i widzi do w zespole, zwlaszcze ze nie waidomo co będzie z Gikiewiczem.... To chyba tyle w temacie Jezierskiego
Autor: MaxMartin (użytkownik: 23688, komentarzy: 831)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 08:37
Panowie, dzwońcie do Remka Jezierskiego. Jest bez klubu, ma udany sezon za sobą i w naszej obecnej sytuacji bardzo się przyda. No chyba że:
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
a) Macie ochotę wydać jakieś pieniądze, wtedy pozyskajcie lepszego.
b) Widzew to kamikadze i zagra przez kilka miesięcy bez typowego napastnika.
c) Aż tak wierzycie w Przemka Oziębałę.
P.S.
Uprzedzając polemikę, przypomnę że Sernas to skrzydłowy, którego skuteczność w dużym stopniu wynikała stąd, że Marcin absorbował obrońców rywali i robił Darkowi miejsce. Nakoulma to też typ skrzydłowego - szybkościowca. Zagrał w Łęcznej parę żenujących meczów, głównie wtedy kiedy był wystawiany jako środkowy napastnik.
Autor: Zbyk (użytkownik: 24318, komentarzy: 2382)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 08:24
Ja też w pierwszej chwili pomyślałem że jedzie ale w tej setnej sekundzie myślałem jak to możliwe.No ale jedzie,na operację.Marcin-Zdrowia Zdrowia Zdrowia życzymy Ci wszyscy!!!Powróć Marcin!!!
Autor: DajDaj (użytkownik: 13436, komentarzy: 762)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 05:53
wszystkiego dobrego Marcin i szybkiego powrotu do zdrowia-WIDZEW CZEKA!!! SDZ-RTS
Autor: Krzych1910 (użytkownik: 27702, komentarzy: 8)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 02:09
Marcin zdrowia życzę i powrotu do drużyny,jesteś naszym asem ,trzymaj się :)
Autor: iras202 (użytkownik: 24790, komentarzy: 14)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 01:03
Trzymaj się Marcin!
Szybkiego powrotu do zdrowia i formy Ci życzę!
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz po Twoich trafieniach zakrzyczę- Marcin Robak alelalalalaoaoo... :D
Szybkiego powrotu do zdrowia i formy Ci życzę!
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz po Twoich trafieniach zakrzyczę- Marcin Robak alelalalalaoaoo... :D
Autor: legendarnynerd (użytkownik: 26597, komentarzy: 15)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 00:49
Też tak sobie pomyślałem w pierwszej chwili.
Wszystko się ułoży, nic się nie martw Marcin, wracaj do zdrowia i podrywaj niemieckie pielęgniarki ile się tylko da, wszystko w ramach kuracji oczywiście ;)
Autor: Przemas_ RTS (użytkownik: 16924, komentarzy: 399)
Poniedziałek, 19 lipca 2010 godz. 00:31
jezzu, ale mnie admin zrobił w bambooche !!
a już myślałem, że jedzie na zgrupowanko ;-(
a już myślałem, że jedzie na zgrupowanko ;-(
Autor: michu kk (użytkownik: 26113, komentarzy: 2577)


